„Camper" | Rozmowa po seansie
Jak nakręcić film w czasie pandemii, mając do dyspozycji tylko campera, sześć osób i brak klasycznego scenariusza? Po seansie filmu „Camper” spotkaliśmy się z jego twórcami. O kulisach powstawania projektu opowiadają reżyser Łukasz Suchocki, scenarzysta Filip Hillesland, autor muzyki Łukasz Sobolewski „Lessless” oraz aktorzy: Dagmara Brodziak, Aleksandra Jachymek i Szymon Milas. Rozmowę poprowadził Rafał Pawłowski. Twórcy przyznają, że punktem wyjścia była pandemia i związana z nią niepewność. Film powstał jako projekt oszczędny w środkach i możliwy do realizacji w czasie obostrzeń. Ekipa liczyła zaledwie sześć osób, a cały film realizowany był w drodze - w camperze, który stał się jednocześnie planem filmowym, środkiem transportu i wspólną przestrzenią życia. Reżyser podkreśla, że zależało mu przede wszystkim na spontaniczności dialogowej. Scenariusz istniał jedynie w zarysie, a większość scen rodziła się w odpowiedzi na aktualną lokalizację i sytuację. Granica między fikcją a realną reakcją - a momentami nawet dokumentem – była celowo bardzo cienka. Aktorzy mówią o intymnym i wymagającym charakterze pracy. W improwizowanej formule często nie było jasne, czy przeżywane emocje należą jeszcze do nich samych, czy już do granych postaci. W zamkniętej przestrzeni camperu życie prywatne i filmowe nieustannie się przenikały, co wymagało dużej odwagi i autentyczności. Lessless opowiada o nietypowym procesie tworzenia muzyki. Zwykle zaczyna pracę na etapie scenariusza - tutaj scenariusza nie było. Muzyka powstawała dopiero w postprodukcji, jako reakcja na zarejestrowany materiał. Oznaczało to konieczność odpuszczenia kontroli i pełnego zaufania procesowi. To szczera rozmowa o kinie improwizowanym, kręconym w drodze - bez mapy, ale z dużą uważnością. Cykl: Festiwal 28. Orłów — Rozmowy po seansach. Polska Nagroda Filmowa. Realizacja LIVE — AMA FILM ACADEMY
Polecane
Add Review
You have to Sign In to share the review
